Do Armenii bez wiz!

Od 10 stycznia tego roku Polacy wjeżdżający do Armenii nie będą potrzebowali wiz. Rząd w Erywaniu znosi obowiązek dla obywateli państw UE i strefy Schengen (czyli także Islandii, Liechtensteinu, Norwegii i Szwajcarii). Turyści z tych krajów będą mogli pozostawać na terytorium Armenii bez wizy do 180 dni.

Po raz pierwszy informację tę podawaliśmy już w listopadzie zeszłego roku na naszym profilu facebookowym. Dziś z satysfakcja odnotowujemy, że temat ten zainteresował media. Na pierwszej stronie pisze o tym Onet, dodając materiał o największych atrakcjach Armenii. Warto zobaczyć

Dotychczasowa wiza, co prawda nie była droga, bo kosztowała tylko 8 USD, ale na granicy trzeba było wypełnić formularz, a wklejka w paszporcie zajmowała całą stronę. Teraz będzie prościej. Zatem w 2013 roku koniecznie do Armenii!

Zobacz program wycieczki do Armenii.

Ormiańskie trunki

Armenia jest ciekawym krajem dla miłośników wysokich gatunkowo i oryginalnych alkoholi. Na wycieczkach traktujemy je jako element miejscowej kultury. Turystom stwarzamy możliwość spróbowania tego, co najciekawsze i obecne w ormiańskiej tradycji.

Kraj znany jest z przedniej jakości koniaku*. Szczególnie warte polecenia są te występujące pod nazwą Akhtamar, marki Ararat. W trakcie pobytu w stołecznym Erywaniu można urządzić zwiedzanie wytwórni tych alkoholi. Zakłady produkujące słynny koniak założone zostały już w 1887 roku.

Armenia brendy i tutowka

Oryginalnym trunkiem jest tutowka. To destylat z owoców morwy o mocy powyżej 50 proc. Niepowtarzalny smak i obecność niemal w każdym ormiańskim domu sprawia, że spróbować choć odrobinę trzeba koniecznie. Mieszkańcy Armenii uważają, że niewielkie spożycie tutowki każdego dnia ma właściwości zdrowotne. Słynna długowieczność mieszkańców Górskiego Karabachu tłumaczona jest właśnie powszechnym tam zwyczajem picia tutowki. Co ważne, wielokrotnie spotkałem się z opinią miejscowych, że nadużywać tego trunku absolutnie nie wolno. Kto pije zbyt wiele, nie szanuje alkoholu, a tutowaja wodka na szacunek zasługuje.

Koniak, który ma 70 lat. Cena: ok. 15 tys. zł!

Koniak, który ma 70 lat. Cena: ok. 15 tys. zł!

Odwiedzając Armenię spotkacie Państwo tutowkę w różnych postaciach. Gościnni Ormianie poczęstują trunkiem domowej roboty. Taką właśnie można też nabyć na straganach czy w restauracjach. Rozlewana jest wówczas do plastikowych butelek. W sklepach kupić można tutowkę w eleganckich, szklanych opakowaniach. Godny polecenia jest trunek marki Arcach, 3 lata dojrzewający w drewnianych beczkach.

Okowita domowej roboty jest specjalnością Armenii. Poza wspominaną wyżej tutowką poczęstują nas tu także kiziłem, czyli bimbrem z owoców derenia. Na pewno warto spróbować też destylatu z moreli i brzoskwini. Szczególnie ten ostatni jest niesamowicie aromatyczny i bardzo przyjemny w smaku. Najlepszy do kupienia na straganach we wsi Areni (okolice klasztoru Norowank).

Armenia, owoce granatuOczywiście w tej kulturze obecne jest wino. Tereny dzisiejszej Armenii i Gruzją są ojczyzną wina.

Najprawdopodobniej właśnie tu udomowiono winogrona i nauczono się wytwarzać ten trunek. Na ten temat zobacz też: Enoturystyka: Armenia, Gruzja…

Ciekawostką jest wino z granatów. Owoce granatu są symbolem Armenii, jesienią swym kolorem pięknie ozdabiają ogrodowe krzewy i stragany.

* Na rynku zachodnim wytwórnia Ararat sprzedaje swoje trunki jako brandy. W Armenii i w Rosji funkcjonują jako koniak.

Tekst i zdjęcia: Krzysztof Matys.

Wycieczki do Armenii

Turystyczna Armenia

Armenia jest bardzo atrakcyjnym celem wycieczek. Kraj to malowniczy, góry są wysokie i szczególnej urody (90 proc. powierzchni to tereny leżące na wysokości powyżej 1000 m n.p.m.). Towarzyszą temu bardzo malownicze krajobrazy.

Wycieczki do Armenii.

Jedną z głównych atrakcji stanowią zabytki architektury sakralnej, kościoły i klasztory. Oryginalne kamienne budowle w których kopuła oparta jest na kwadracie, a kwadrat wpisany w krzyż. Armenia jest najstarszym chrześcijańskim krajem świata (już od 301 r.)! Z tego względu jest również bardzo dobrym celem pielgrzymek. Więcej na ten temat w artykule: Pielgrzymki do Gruzji i Armenii.

Mili i bardzo gościnni ludzie to kolejny atut Armenii. Jest też bardzo bezpiecznie. Byłem tam wielokrotnie i nigdy nie miałem choćby najmniejszego poczucia zagrożenia.

Armenia to także wyjątkowa kuchnia. Spróbujemy tu potraw nieznanych w innych rejonach świata. Należy do nich m.in. hasz – gęsta i pożywna zupa. Proces przygotowania jej zajmuje ponad dobę! Najpierw byczą nóżkę moczy się 12 godzin w wodzie. A następnie gotuje w czterech kolejnych wodach, najdłużej w ostatniej – 12 godzin. Na koniec przyprawia się solą i czosnkiem. Dodaje się lawasz (suchy chleb, przypominający placek). Potrawa powstała z biedy i trudnych warunków. Z czasem stała się narodowym daniem Armenii i jedną z kulinarnych atrakcji kraju.

Do picia wyśmienita miejscowa brandy (koniak), czyli szanowany na całym świecie Ararat oraz trunek absolutnie wyjątkowy – tutowka, mocna wódka (od 50 do 70 proc.) z owoców morwy. Te najlepsze leżakują jeszcze kilka lat w dębowych beczkach. No i oczywiście, bardzo tu szanowane wino z granatów. Więcej na ten temat w artykule: Enoturystyka, wino i podróże: Armenia, Gruzja…

Gruzja czas turystycznego debiutu na wielką skalę ma już za sobą. Przez ostatnie dwa lata przyjechały tam tysiące Polaków. Teraz czas na Armenię! Kraj równie piękny i śmiało mogący z Gruzją konkurować.

armenia khor wirap ararat

Więcej informacji o Armenii.